Pod koniec listopada miałam ogromną przyjemność gościć u siebie grupkę zakręconych dekupażystek z ulubionego
Forum Decoupage24 :) w osobach: Jolasia, Ewa61, Olcia, Marzena, Whisky, hogis i ja . Duchem były obecne Kejti i Tulia, którym los spłatał figla i nie mogły przyjechać, podobnie jak Bea Bak, Martadziadura i Hania.
Było to wspaniałe, towarzysko- twórcze spotkanie przy kawie, wenie ( którą dziewczęta nawiozły w wielkich ilościach :) ) i przeróżnych smakołykach ( do dzisiaj nie mogę zapomnieć przepysznych świętomarcińskich rogali z samego Poznania, Jolasiowych napoleonek, hogisowych ciasteczek z bakaliami i wielu innych pyszności, których nie sposób wymienić ).
Były też konkrety: śląski obiadek, barszcz z krokietem, potrawka carry, pasztecik mojej mamy, którego dziewczęta nie mogły sobie nachwalić i wspaniałe śledzie Beatki - Whisky :)
Z tak wygłaskanym, wymizianym podniebieniem mogłyśmy się oddać wielkiej twórczości :)
Dobry humor nie opuścił nas ani na minute :)
Na zlociku zaczęłam kilka świątecznych prac, które obecnie są na etapie lakierowania, jest nadzieja, że niedługo coś konkretnego pokażę :)
Między innymi, z okazji Dnia Misia, który przypada na 25 listopada i zabawy forumowej, popełniłam drobną świąteczną zawieszkę do dziecięcego pokoju ...
będzie mikołajowym prezentem dla 4,5 letniego Oskara.
Eh... czas nam tak szybko zleciał ... ale jedno jest pewne... takich spotkań będzie więcej :)