niedziela, 15 września 2013

Kuferek różany

Postanowiłam ( dla odmiany ) zrobić szkatułkę w soczystych, ciepłych barwach- ogólnie mocniejszych niż zwykle. Boki pobejcowane i pociągnięte satynowym lakierem, wieczko lekko pocieniowane, pokropkowane, przypatynowane i wylakierowane na błysk.  Szablon i uchwyt mosiężny na pewno dodają uroku szkatułce ale... w rodzinie budzi biegunowe emocje...jednym podoba się szalenie, innym wcale ( wolą moje bladawce ) :)
Ciekawa jestem Waszych opinii :)




W czasie sesji zdjęciowej w kadr wprosił się prześliczny motyl :)





Opanował werbenę patagońską, która sama  obficie wysiała się między różami . Może nie tak całkiem sama...ale zupełnie niespodziewanie :) z jednej sadzonki, którą w zeszłym roku podarowała mi koleżanka Nela. Teraz dopiero widzę, jaka to urocza roślinka- kwitnie późnym latem pachnącymi liliowymi kwiatami, które osadzone są na długiej i wiotkiej łodydze, co sprawia, że sama roślinka jest już zwiewna i piękna jak ten motyl :)

Życzę cieplutkiej i miłej niedzieli :)

piątek, 6 września 2013

Herbaciarka z truskawkami i koronką

To dziękczynne pudełko :) zrobiłam je dla bardzo miłych i dobrych ludzi - naszych znajomych - Danki i Pawła. Długo myślałam jak im się wywdzięczyć za tyle dobra, którym mnie obdarzyli.  Może ktoś inny nie przywiązywałby do tego takiej wagi, ale ja wiem ile pracy, i to ciężkiej pracy trzeba włożyć aby uzyskać dobrej jakości kompost...tak dostałam 8 wielgachnych worów kompostu :) To prawdziwy skarb dla moich roslin, które rosną w ciężkiej, nieprzepuszczalnej glinie. Jak się zapewne domyślacie, chodzi  przede wszystkim o róże :)- każda jedna otrzymała dużą dawkę drogocennego składnika. :)

Motyw herbaciarki mógł być tylko jeden :) Paweł i Danka mają plantację truskawek. Ich truskawki są nie tylko dorodne i  pyszne, ale przede wszystkim zdrowe, ponieważ to niezwykle uczciwi ludzie i zawsze przestrzegają karencji, kiedy już zmuszeni są do zastosowania chemii. A chemię stosują wszyscy plantatorzy, bo bez niej plonów po prostu by nie było. Ważne jest natomiast przestrzeganie ilości, stężenia i czasu jaki musi upłynąć po zastosowaniu tych środków. Po tym okresie karencji owoce można zerwać i ze smakiem zjeść :)

Pudełko ma wykropkowaną obwódkę , z której poprowadziłam swoją pierwszą w życiu koronkę. Nigdy nie dorównam mistrzowskim koronkom Sylwi Serwin i OxiGra, ale i taka prosta i w miarę równa bardzo mnie cieszy :)





piątek, 30 sierpnia 2013

Dziecięcy chustecznik

Taki sobie chustecznik z wesołymi pająkami i zwierzakami do zadań specjalnych. Mam nadzieję, że trójka małych brzdąców będzie zainteresowana kolorowymi obrazkami i pozwoli się w tym czasie sprawnie i szybko nakarmić. Po pysznym obiadku chusteczka będzie jak znalazł do wytarcia przesłodkich buziek. Może dzięki temu zagoniona mama będzie miała więcej czasu na inne rzeczy...choćby na zabawę z dziećmi, pranie, prasowanie itp. bo o przyjemnościach dla siebie przy trójce maluchów nie ma co przecież marzyć...

Jeśli chustecznik sprawdzi się w swej nowej roli, pewnie trzeba będzie dorobić jeszcze dwa :)



P.S. Może ktoś wie, gdzie mogę jeszcze nabyć taką serwetkę ze śmiesznymi pająkami ?

sobota, 24 sierpnia 2013

Lawendowo, motylkowo

Sama sobie się dziwię, że dopiero teraz powstały prace z motywem lawendy, której pełen jest mój ogród...  . Pierwsza pracka to mała, prosta herbaciarka, uwieńczona szablonowym motylkiem. Zrobiłam ją dla przyjaciółki na urodziny.

Druga, to osłonka. Zainspirowałam się pięknymi pracami Marty z blogu Nie tylko róże. Zawijaski robiłam konturówką Talensa, ponieważ nie nabyłam jeszcze wesołych żelków. "Tłuściejszą" konturówkę, którą posiadam z firmy Ef-co przeznaczę na konewkę. Na razie zrobiłam próby na osłonce, ponieważ bardzo chciałam zobaczyć jak to będzie wyglądało... W pierwszej wersji miałam ją zaadaptować na pojemnik na pędzle, ale teraz mi szkoda, żeby pchać do niej takie wychechłane brudasy. Znajdę dla niej  godniejszą funkcję :)





wtorek, 20 sierpnia 2013

Szkatułka "Ciche anioły"

Serdecznie witam nowe osoby, które zagościły w moich skromnych progach :). Bardzo się cieszę z Waszej obecności i zapraszam...furtka do ogrodu i deku  zawsze jest otwarta :)

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać"





poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Spotkanie z Olcią i styrane wiaderka

Całodniowa "kawka" z  Olcią  z blogu Moje pasje - decoupage scrapbooking zaowocowała wydekupażowaniem dwóch wiaderek w stylu Mariny Nikuliny. Założenie było takie, aby wiadra wyglądały na bardzo wysłużone i stare.




Olcia pokazała mi kilka fajnych rzeczy, m.in. postarzanie metodą suchego pędzla, która bardzo przypadła mi do gustu, wytłaczanki w paście strukturalnej ( serducho jeszcze nie skończone ) za pomocą stempli silikonowych, zaprezentowała farby perłowe.
Poznałyśmy się na forum wirtualnie, a że mamy do siebie zaledwie kilka km, będziemy częściej uskuteczniać spotkania w realu :)

Olciu - dziękuję :) - dla Ciebie jedna z najpiękniejszych i najsilniej pachnących róż mme.I. Pereire



W ogrodzie kończą kwitnienie liliowce:




dojrzewają powoli ostrężyny i  może zdąży kiwi...







niedziela, 28 lipca 2013

Herbaciarka różano-powojnikowa

Róża i powojnik to idealna para nie tylko w ogrodzie, taki oto piękny motyw ozdobił herbaciarkę  "12-stkę"


 Ten sam motyw, ale fotka zrobiona w cieniu.
W środku pudełka sentencja o herbacie.


piątek, 26 lipca 2013

Perovskia

Miło mi powitać nowe osoby, które dołączyły do grona obserwatorów :)

     Dzisiaj przedstawiam niepozorną na pierwszy rzut oka roślinkę, z której wyrósł potężny krzaczor. Mała sadzonka perovskii nie zachęca do zakupu-  2-3 długaśne, pokładajace się po ziemi badyle, które na końcu pędu mają coś niebieskiego.
Proszę się nie zniechęcać, to śliczna i bardzo aromatyczna roślina, która pięknie się rozrasta osiągając imponujące rozmiary. Mój 5-letni krzew osiąga wysokość 1,6m x 1,6m szerokości.
Liście mają bardzo intensywny a przy potarciu palcami nawet odurzający zapach, który kojarzy mi się z maścią, którą stosowano kiedys na bóle głowy- u nas mówili na to kot ( nie wiem czemu...). Kwiaty w kolorze błękitnym utrzymują się na krzewie bardzo długo przyciągając do siebie mnóstwo pszczół, bączków, trzmieli i innych bzygowatych. Ładnie komponuje się z ciemnoniebieską odmiana lawendy- Hidoctu. Podobnie jak lawenda wymaga miejsca bardzo nasłonecznionego, u mnie rośnie przy południowej ścianie budynku.
Ukorzenia się bardzo głęboko. Młody krzew - może roczny przy przesadzaniu miał korzeń główny ok 80 cm.
Po 2-3 latach tworzy rozłogi i można uzyskać nową sadzonkę. W tym roku zauważyłam również kilka siewek- 3 szt. i to w całkiem odleglejszym miejscu niż rośnie krzak :)
Jako że roślina korzeni się bardzo głęboko, jest odporna na suszę, jednak glebę powinna mieć dosyc przepuszczalną. Niczym nie nawożę, ma małe wymagania pokarmowe.
Po zimie często krzaczek wygląda na obumarły, ale tak nie jest :). Czekam czasami do polowy kwietnia, aż ukażą się na pędach minipączusie. Wtedy wiem do jakiego miejsca dokonać wiosennego cięcia.
Przycinanie bardzo służy roślinie, pięknie się zagęszcza.

I oczywiście dzięki temu pięknie kwitnie :)



wtorek, 23 lipca 2013

Zdjęcia na konkurs fotograficzny w Cyfrowym Polsacie

      Zwracam się do Was wszystkich zaglądających na mojego bloga z gorącą prośbą  o zagłosowanie na zdjęcia, które wysłałam na konkurs fotograficzny  Cyfrowego  Polsatu- jeśli się podobają.  Będę Wam bardzo wdzięczna :)

Poniżej linki:


 
https://konkursfotograficzny.sslpro.pl/photos/show/pid/40971

poniedziałek, 22 lipca 2013

Lipiec pachnie lawendą

Lipiec to mój miesiąc. Uwielbiam upalne dni, roztaczający się wokół zapach lawendy, brzęczenie bzygowatych namiętnie zbierających nektar od wczesnego ranka do późnych godzin wieczornych, trzepot skrzydeł kolorowych motyli...





  
 
Niebieski kolor lawendy ożywia swoją czerwienią pysznogłówka, niezwykle urocza roślinka. Jej liście są aromatyczne i można je dodawać do różnego rodzaju sałatek. Kwiaty lawendy świetnie się sprawdziły jako dodatek do przetworów owocowych- np. dżemu truskawkowo-porzeczkowego.
Uroku rabatce dodają również liliowce- kwiaty jednego dnia. Po jednym dniu przekwitają, ale na jednym pędzie może być nawet do 60 pąków, tak więc zachwycać nas mogą nawet przez dwa miesiące:)

Troszkę spóźnialskie róże:
Aloha Kordesa


Eden Rose



Giardina w towarzystwie clematisa Daniel Deronda





A z drugiej strony pergoli króluje clematis Etoile Vilolet z grupy Viticella. Druga  Giardina niestety odbudowuje dopiero przemarznięte zimą pędy.