piątek, 7 września 2012

Zawieszka ślubna z turkawkami

Miała być skrzyneczka, ale że czasu na jej wykonanie nie było, zaproponowałam koleżance nietypową kartkę ślubną. Pomysł się spodobał  i mogłam poszaleć z nowymi szablonami :)








środa, 29 sierpnia 2012

Herbaciarka niebieska

Wzięło mnie ostatnio na niebiesko... no i powstała maluśka bielona herbaciarka, której uroku dodały białe róże.





piątek, 24 sierpnia 2012

Herbaciarka "kasztanowa"

Naklejając serwetkę z kasztanami, zapragnęłam nagle wyruszyć z wielką reklamówką na ich poszukiwanie-zbieranie. Kiedy chodziłam do podstawówki, organizowane były zbiórki żołędzi i kasztanów, wszystkie klasy rywalizowały ze sobą o pierwsze miejsce. Wypełnione po brzegi siaty i torby były ważone i sumowane, a klasa która osiągnęła największą cyfrę w kg była dumna jak paw i zdobywała pierwsze miejsce i uznanie nauczycieli.
Zbieranie kasztanów ( żołędzie jakoś mniej lubiłam ) pozostało mi do dzisiaj, pamiętam, że kiedyś w piękny jesienny poranek, idąc do pracy nie mogłam oprzeć się sypiącym się z drzew kasztaniakom, pchałam je wszystkie do torby biegając tu i tam, bo wszędzie było ich pełno- takie świeżutkie, zachwycające kolorem -  w mig wypełniły torbę, kieszenie spodni i kurtki. Obładowana i z leksza spóźniona, ale jakże szczęśliwa, dotarłam do pracy :)





niedziela, 19 sierpnia 2012

Prezent od Neli

Koniecznie muszę się Wam pochwalić,  jaki przecudny prezent otrzymałam od koleżanki Neli- wykręciła mi taki oto numerek :)





Prawda, że jest śliczny? - i w dodatku z różanym motywem :)
Bardzo, bardzo dziękuję !!!

Kilka fotek z ogrodu

 

Królewna Śnieżka i lawenda - uwielbiam to zestawienie kolorystyczne,



Schneewittchen ( Krolewna Śnieżka ) i Colette rozkrzaczyły się wreszcie i obficie kwitną zachwycając swą urodą i zapachem.
Lawenda oblepiana przez bzygowate kwitnie już 3 miesiąc a  upalne powietrze unosi uwalniające się olejki eteryczne nawet bez potrącania rośliny. Zapach lata...takiego jakie najbardziej uwielbiam.



Udało mi się uchwycić ( wyraźnie ) tylko  motyla



Różyczki....nie miałam w tym roku dla nich czasu :(


Moonsteat Wood -  jeszcze jej nie przedstawiałam bliżej, nie potrafię zrobić zdjęcia oddającego jej prawdziwy kolor, ciemnopurpurowy


Purple Rain- równiez kolor przekłamany


Królowa Elżbieta - nowe nasadzenie.





wtorek, 14 sierpnia 2012

Pudełko na biżuterię

Bielenie drewna spodobało mi się do tego stopnia, że wymarzyłam sobie takową witrynkę na taras. Pojechałam więc na targi staroci do Bytomia w nadziei, że upoluję coś w rozsądnej cenie i zabiorę się do dzieła :).
Niestety, wyboru nie było żadnego...jedna , stara, wybrakowana - bez szybek i szufladek witrynka, rozklekotana, nie dawała nadziei na przetransportowanie w jednym kawałku, do tego cena...wcale nie chciała być niska...chcąc nie chcąc musiałam skierować wzrok na inne cudactwa. Wypatrzyłam mosiężną podstawę na trzech nóżkach do cukiernicy - idealny stojak na strusie jajo. Już niedługo się przyda :)
Z targów wróciłam w pełni zadowolona.

A póki co,  bielę namiętnie kolejne pudełka- doświadczenie na pewno się przyda :)

I tak powstała szkatułka na biżuterię dla pewnej, wyjątkowej osoby.






Najlepszy efekt wychodzi wtedy, gdy drewno posiada wyraźne słoje, to pudełko akurat je posiada i to najładniejsze z frontowej strony- co bardzo mnie ucieszyło, bo jeśli wyjątkowa osoba to i wyjątkowa szkatułka :)
Do zabezpieczenia użyłam bezbarwnego wosku- koniecznie matowego.Można użyć również matowego lakieru akrylowego - sprawdziłam Fluggera- praca wygląda identycznie.

piątek, 10 sierpnia 2012

Herbaciarka na ślub

Kolejna herbaciarka z motywem kwiatowym, boki zabejcowane i bielone pastą, powoskowane - wszystko na mat, góra polakierowana na błysk. Standardowo sentencja w środku :)



niedziela, 8 lipca 2012

James Galway

Hodowca: D. Austin, 2000r, Wielka Brytania
róża krzaczasta lub pnąca 1,3-2,4m x 1-3m szerokości
kwiat o średnicy 8cm, bardzo pełny
zewnętrzne płatki jasnoróżowe, centrum kwiatu ciemniejsze
liście średniozielone, półmatowe

Sir James Galway- irlandzki flecista, niezwykły talent uczynił go pierwszym solistą, otrzymał przydomek "człowieka ze złotym fletem" a w 2001r od Królowej Elżbiety II tytuł szlachecki.



Zdobyłam go w zeszłym roku, razem z Williamem Morrisem i innymi angielkami,  czyniąc straszliwe spustoszenia w portfelu :) .
Warto było- pięknie prezentuje się i z bliska i z daleka. 
Ciekawy kolorystycznie kwiat z delikatnie różowymi płatkami na zewnątrz i ciepłym kolorem różu w centrum kwiatu , przykuwa uwagę nawet z dalszej odległości, ciemna zieleń liści dodatkowo podbija jego urodę.
Kwitnie w klastrach przez cały sezon:) i nadaje się na kwiat cięty.
Bardzo odporny na choroby, mrozoodporność...hmm , za to ładnie odbija od 0:)
Zamieszkuje prawe skrzydło przy pergoli- to ta wyższa , jasna "plama".

sobota, 16 czerwca 2012

Mme Issac Pereire

Hodowca: Garcon 1881r Francja
róża burbońska, powtarzająca kwitnienie
pnąca, wzrost 1,8m-2,5m
kwiat ciemnoróżowy o średnicy 13cm,
rozetowy z widocznym okiem, silnie pachnący

Nazwana imieniem żony znanego paryskiego bankiera.


Dr Adam Chodun twierdzi, że róża ta powinna znaleźć się w  ogrodzie każdego miłośnika róż, z uwagi na jej niezwykle silny i piękny zapach oraz urodę .
I stało się...pewnego dnia wpadła w moje ręce i to zupełnie niespodziewanie :)
Posadziłam ją w kąciku z czarną pergolą i czekałam... niecierpliwie czekałam na jej pierwszy kwiat.
Duże malinowe pąki po rozwinięciu ukazują aksamitne w dotyku płatki, uformowane w prześliczną rozetę, która w miarę "dojrzewania" ukazuje nam oko. Najbardziej w tej róży imponuje mi właśnie budowa kwiatu i aksamitność płatków, jest po prostu przepiękna!!!  Zachwycająca!!!
Upojny zapach ( zbliżony do zapachu Reine des Violettes ) i  duża mrozoodporność stawiają tą różę w pierwszej piątce moich najulubieńszych :)
Dr Chodun ma absolutną rację, każdy miłośnik róż powinie ją mieć w swoim ogrodzie :)

Każdego roku mam nadzieję, że zima będzie łagodna i łaskawa dla róż... i każdej wiosny widzę, że płone to były nadzieje... dlatego postanowiłam postawić przede wszystkim na róże historyczne jako trzon nasadzeń. Przeprosiłam się z Reine des Violettes ( która denerwowała mnie marną odpornością na czarną plamistość liści ) dokupiłam Mme Isaac Pereire i Louise Odier.

Nie znaczy to , że przestałam kochać Austinki... nie nie...mam do nich wyjątkową słabość i wszystkie chciałabym mieć :), mimo , że przemarzają każdej zimy do zera.

czwartek, 14 czerwca 2012

Szkatułka na ślubny prezent

Znowu skromnie, minimalistycznie, i retro za sprawą uroczej pary spod pędzla Harrisona Fishera i przybrudzonych róż.
Dedykacja jest kluczem do szczęścia :)