niedziela, 17 kwietnia 2011

Pisankowe wariacje

Święta zbliżają się wielkimi krokami, czas więc na ostatnie moje tegoroczne pisanki. Pierwszy raz miałam okazję troszkę  powiercić miniwiertarką dremel w skorupkach gęsich. Sprawiło mi to wiele radości i choć wzory nie są wyszukane, jestem z nich zadowolona. W przyszłości będę doskonalić tą sztukę- pozostaje mi tylko przekonać męża o niezbędnej konieczności posiadania takowej wiertarki...


Pierwszy raz malowałam również reliefy i muszę się przyznać, że będzie to mój ulubiony sposób zdobienia pisanek. Trzeba trochę rękę poćwiczyć, aby esy-floresy nabrały miękkości, teraz już wiem, że jest to kwestia wprawy. Talent przydaje się w przypadku, jeśli chcemy mieć skomplikowane  reliefy symetrycznie po obu stronach...ale może i do tego dojdziemy po pewnym czasie.




Dla tradycjonalistów przygotowałam pisankę z motywem typowo wielkanocnym, dla Was kochani zabawne kuraki


Jako że sprawy przygotowawczo-porządkowe pochłoną mnie całkowicie w tym tygodniu  już teraz życzę wszystkim zdrowych i wesołych Świąt Wielkiej Nocy

2 komentarze:

  1. A niech mnie...
    Wyszły wspaniale.Tak,tak-niech zajączek przyniesie Ci właśnie takową machinę do otworów.
    Magnolia już w takich pąkach?
    Muszę się wybrać i zobaczyć naocznie tym bardziej,że Iza przywiozła Ci ostróżki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Grazynko,Olinto wasze prace są prześliczne!

    Spokojnych i radosnych Świąt życzę

    OdpowiedzUsuń